Strona główna
Motoryzacja
Jak działają systemy omijania korków w nowoczesnych nawigacjach?

Jak działają systemy omijania korków w nowoczesnych nawigacjach?

Kierowca korzysta z nawigacji GPS pokazującej trasę i płynący ruch, ilustrując działanie systemu omijania korków.

Systemy omijania korków w nowoczesnych nawigacjach działają dzięki połączeniu GPS, ogromnych baz map i bieżących danych o prędkości pojazdów. Aplikacja lub urządzenie porównuje Twoją trasę z aktualnym ruchem, wykrywa zatory i w kilka sekund przelicza szybszy objazd. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, skąd biorą się te dane, czym różnią się Google Maps, Waze, Yanosik czy NaviExpert i jak realnie oszczędzać czas w korkach, przeczytaj ten artykuł.

Na czym w ogóle bazują systemy omijania korków?

Punkt wyjścia to lokalizacja GPS. Odbiornik w smartfonie lub nawigacji samochodowej łączy sygnały z co najmniej czterech satelitów, oblicza pozycję i prędkość, a następnie wysyła je – zwykle anonimowo – do serwera dostawcy nawigacji. Serwer zestawia te dane z cyfrową mapą, na której każda ulica to osobny odcinek z przypisaną długością, ograniczeniem prędkości i typem drogi.

Drugi filar to mapy cyfrowe. Powstają ze zdjęć satelitarnych, lotniczych i pomiarów z samochodów pomiarowych – takich, jakie od lat wykorzystują producenci AutoMapy, TomToma czy Becker. Tak zbiera się informacje o kierunkach ruchu, znakach, pasach, ronda­ch, a nawet o fotoradarach i strefach płatnych. Uzupełnienie stanowią poprawki od użytkowników, które producenci weryfikują i dodają przy kolejnych aktualizacjach.

Trzeci element to dane o ruchu w czasie rzeczywistym. To one odróżniają zwykłą nawigację „z punktu A do B” od systemu, który realnie omija korki. Źródeł jest kilka: pojazdy flotowe, taksówki, smartfony z włączoną nawigacją, sygnały z sieci komórkowych, komunikaty drogowe GDDKiA czy miejskich centrów zarządzania ruchem.

Nowoczesne systemy nawigacyjne analizują równocześnie miliony pomiarów prędkości, aby w każdej chwili znać średnią prędkość na niemal każdym fragmencie sieci dróg.

Jak algorytmy rozpoznają korek i decydują o objazdach?

Gdy słyszysz komunikat „Na trasie pojawił się korek, znaleziono szybszy objazd”, za kulisami działa kilka warstw analizy. Serwer porównuje rzeczywistą prędkość pojazdów na danym odcinku z prędkością typową dla tego miejsca i godziny. Jeśli różnica jest duża i utrzymuje się wystarczająco długo, system oznacza odcinek jako zakorkowany.

Druga warstwa to dane historyczne. Systemy takie jak TomTom IQ Routes, Google Maps czy technologia SmartRoutes™ w nawigacjach Mio uwzględniają, jak wygląda ruch danego dnia tygodnia i o konkretnej godzinie. Dzięki temu już przy planowaniu trasy można inaczej potraktować tę samą drogę w poniedziałkowy poranek i w sobotnie popołudnie.

Skąd system wie, czy objazd ma sens?

Samo wykrycie zatoru to za mało. Algorytm musi sprawdzić, czy warto z niego uciekać. Porównuje więc kilka możliwych wariantów przejazdu, uwzględniając: długość objazdu, aktualne i prognozowane prędkości na alternatywnych odcinkach, typy dróg (autostrada, droga wojewódzka, ulica lokalna) oraz Twoje preferencje – np. omijanie dróg płatnych.

Jeśli potencjalny objazd daje oszczędność kilku minut, Google Maps, Waze, NaviExpert czy TomTom Go Live zwykle zaproponują zmianę trasy. Kierowca może przyjąć sugestię lub zostać na pierwotnym kursie. W aplikacjach mobilnych decyzja często sprowadza się do jednego dotknięcia ekranu, więc reakcja jest błyskawiczna.

Rola zgłoszeń społeczności

Aplikacje społecznościowe – jak Waze, Yanosik czy funkcja CB w NaviExpert – korzystają nie tylko z prędkości pojazdów, ale też aktywnych zgłoszeń użytkowników. Kierowca może jednym kliknięciem dodać informację o wypadku, robotach drogowych, kontroli policji lub niebezpiecznym miejscu. Taka informacja natychmiast pojawia się na mapie innych użytkowników w okolicy.

Ten model łączy „twarde” dane z GPS z „miękkimi” zgłoszeniami ludzi. Dzięki temu system szybciej dowiaduje się o zdarzeniach, zanim spadek prędkości zdąży statystycznie „udowodnić”, że powstał korek.

Czym różnią się TMC, HD Traffic i Community Traffic?

Starsze i nowsze systemy omijania korków różnią się głównie źródłem i częstotliwością danych. W Polsce wciąż działają urządzenia oparte o TMC (Traffic Message Channel), ale równolegle rozwijają się technologie online, jak TomTom HD Traffic czy NaviExpert Community Traffic.

Technologia Główne źródło danych Jak działa w praktyce
TMC (FM) Komunikaty drogowe GDDKiA, dane statystyczne Sygnał radiowy FM z zakodowanymi informacjami o utrudnieniach, aktualizacje stosunkowo rzadkie
HD Traffic (TomTom) Urządzenia TomTom, floty, GDDKiA, dane komórkowe Aktualizacje co ok. 2 minuty, pokrycie także dróg lokalnych i precyzyjne szacunki czasu dojazdu
Community Traffic (NaviExpert) Telefony użytkowników, floty, zgłoszenia CB Stały pomiar rzeczywistych prędkości i zgłoszenia kierowców, dynamiczne przeliczanie objazdów

System TMC, stosowany m.in. w Mio Spirit, Becker czy niektórych urządzeniach Goclever i Modecom, korzysta z danych przesyłanych w kodowany sposób w sygnale FM. To rozwiązanie nie potrzebuje Internetu, ale jest mniej szczegółowe i wolniej reaguje na nagłe zdarzenia. Informuje, że „gdzieś jest korek”, lecz nie zawsze wystarczająco precyzyjnie podpowiada, jak go ominąć.

TomTom HD Traffic idzie o krok dalej. Wbudowany moduł GSM w urządzeniach Go Live wysyła i odbiera dane co kilka minut. System łączy informacje z milionów „jeżdżących” urządzeń, taksówek, flot samochodowych, smartfonów z aplikacją TomTom oraz instytucji nadzorujących ruch drogowy. Dzięki temu obejmuje także drogi lokalne i potrafi skrócić średni czas podróży nawet o kilkanaście procent.

W modelu Community Traffic, stosowanym przez NaviExpert, trzon stanowią dane z telefonów użytkowników poruszających się z włączoną aplikacją. System mierzy rzeczywistą prędkość na setkach tysięcy odcinków dróg w Polsce, tworzy mapę średnich prędkości i na tej podstawie układa trasy omijające najbardziej zakorkowane fragmenty.

Jak Google Maps, Waze i Yanosik korzystają z tych mechanizmów?

Google Maps ma dziś w Polsce gigantyczną bazę użytkowników – zarówno prywatnych, jak i zawodowych kierowców. Miliony aktywnych telefonów to nieustanny strumień informacji o położeniu i prędkości. System analizuje je w czasie rzeczywistym i łączy z danymi historycznymi, aby proponować trasy z możliwie najkrótszym czasem przejazdu.

Na ekranie widzisz to w postaci kolorowych linii: zielony oznacza płynny przejazd, pomarańczowy spowolnienie, a czerwony – korek. Aktywna nawigacja cały czas monitoruje trasę. Jeśli pojawi się nowy zator, aplikacja proponuje objazd, często podając, ile minut oszczędzisz, wybierając inną drogę.

Waze i Yanosik – siła społeczności

Waze oraz polski Yanosik stawiają na społecznościowe podejście. Każdy użytkownik może zgłosić wypadek, korek, kontrolę drogową, fotoradar, niebezpieczny zakręt czy remont. Zgłoszenia są natychmiast widoczne dla innych kierowców w okolicy, a system bierze je pod uwagę przy wyznaczaniu trasy.

Te aplikacje szczególnie dobrze sprawdzają się w gęstej sieci ulic miejskich, gdzie sytuacja zmienia się co kilka minut. W połączeniu z danymi o prędkościach pozwalają bardzo szybko reagować na niespodziewane zdarzenia drogowe.

NaviExpert, AutoMapa i klasyczne nawigacje

NaviExpert w wersji mobilnej łączy podejście społecznościowe (funkcja CB) z danymi flotowymi i własnym systemem Community Traffic. To rozwiązanie, po które chętnie sięgają kierowcy zawodowi – głównie ze względu na precyzyjne omijanie korków i bardzo częste aktualizacje map online.

AutoMapa, często instalowana fabrycznie w urządzeniach Modecom, Goclever czy innych producentów, uzupełnia klasyczne mapy o usługę LiveDrive. Dzięki połączeniu z Internetem pobiera aktualne dane o ruchu i pozwala dynamicznie przeliczać objazdy, nawet gdy podstawowa mapa jest zapisana lokalnie w pamięci urządzenia.

Największą zmianą ostatnich lat jest przejście z nawigacji „sprzętowej” na rozwiązania mobilne, oparte na smartfonie i stałym dostępie do Internetu.

Jak skutecznie korzystać z systemów omijania korków na co dzień?

Nawet najlepszy system nie pomoże, jeśli korzystasz z niego jak z tradycyjnej mapy papierowej. Aby realnie skrócić czas przejazdu i poprawić komfort jazdy, warto stosować kilka prostych zasad:

  • włącz nawigację jeszcze przed ruszeniem i poczekaj na pełne wyznaczenie trasy,
  • aktywnie zgadzaj się na proponowane objazdy, gdy aplikacja informuje o zatorze,
  • pozwól aplikacji śledzić lokalizację w tle – inaczej system nie będzie miał pełnych danych,
  • montuj telefon lub wyświetlacz tak, aby nie zasłaniał pola widzenia i nie wymuszał odrywania wzroku od drogi.

W samochodach z Android Auto lub Apple CarPlay najlepiej korzystać z integracji systemowej. Ekran w desce rozdzielczej wyświetli mapę Google Maps, Waze czy innych aplikacji w dużym formacie, a Ty będziesz mógł sterować wszystkim przyciskami na kierownicy lub komendami głosowymi.

W ciasnych, ruchliwych miastach warto sprawdzić również, jak dana aplikacja radzi sobie z asystentem pasa ruchu, podglądem skrzyżowań w 3D czy ostrzeganiem o gwałtownych spadkach prędkości przed Tobą – te funkcje oferują między innymi Mio, Becker, TomTom czy NaviExpert.

Smartfon czy dedykowana nawigacja – co lepiej omija korki?

Dla zawodowych kierowców i osób dużo jeżdżących po mieście wybór między smartfonem a dedykowanym urządzeniem często sprowadza się do źródła danych o ruchu. Smartfon z Google Maps, Waze, Yanosikiem czy NaviExpert ma zwykle najnowsze mapy i najświeższe dane, bo aktualizacje trafiają do aplikacji od razu na serwery.

Z kolei klasyczne nawigacje – Mio, Becker, TomTom, Modecom czy Goclever – oferują stabilną pracę offline, większy ekran i często zaawansowane dodatki, jak asystent pasa, przewodniki turystyczne, kamera cofania czy moduł DVR. Dane o ruchu pobierają przez wbudowany modem GSM (TomTom Go Live), system TMC lub Bluetooth z telefonu.

Najważniejsze różnice między smartfonem a urządzeniem pokładowym

Przy wyborze rozwiązania do omijania korków warto zwrócić uwagę na kilka aspektów:

  • częstotliwość i koszt aktualizacji map – w smartfonie są zwykle darmowe, w dedykowanej nawigacji bywa, że tylko przez określony czas,
  • dostęp do Internetu – smartfon korzysta z Twojego pakietu danych, część urządzeń pokładowych ma własny moduł GSM z abonamentem,
  • czytelność ekranu – większy wyświetlacz ułatwia śledzenie skomplikowanych skrzyżowań i zmian pasa,
  • integracja z autem – Android Auto i Apple CarPlay pozwalają przenieść najlepsze aplikacje z telefonu na ekran samochodu.

W polskich warunkach – przy szybko zmieniającej się infrastrukturze drogowej i intensywnym ruchu w miastach – przewagę w omijaniu korków mają rozwiązania online, które często aktualizują dane o ruchu i korzystają z szerokiej społeczności użytkowników.

Najwięcej czasu oszczędza nie ten, kto ma najdroższe urządzenie, ale ten, kto korzysta z nawigacji z włączonym Internetem i regularnie akceptuje proponowane objazdy.

Redakcja menexpertsurvivalrace.pl

Witaj na naszym blogu, który w pełni poświęcony jest silnej płci. Znajdziesz tutaj masę inspiracji, dotyczących majsterkowania i motoryzacji, poznasz najważniejsze zagadnienia sportowe, świat survivalu. Zostań z nami na dłużej!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?