Strona główna
Motoryzacja
Które elementy samochodu najbardziej opłaca się zabezpieczyć folią PPF?

Które elementy samochodu najbardziej opłaca się zabezpieczyć folią PPF?

Które elementy samochodu najbardziej opłaca się zabezpieczyć folią PPF

Nie każdy samochód trzeba oklejać folią ochronną od zderzaka po dach. W wielu przypadkach największy sens ma zabezpieczenie kilku elementów, które podczas codziennej jazdy dostają najbardziej w kość.

Przedni zderzak, maska, lusterka czy progi są znacznie bardziej narażone na kamienie i otarcia niż dach albo tylne drzwi. Dlatego przed wyborem zakresu oklejania warto zastanowić się, gdzie auto jeździ, ile kilometrów pokonuje i które uszkodzenia najbardziej przeszkadzają właścicielowi.

Jeśli celem jest przede wszystkim ochrona przed odpryskami, profesjonalnie aplikowane folie PPF można zastosować tylko na najbardziej narażonych częściach nadwozia. Dzięki temu nie trzeba od razu decydować się na zabezpieczenie całego samochodu.

Przedni zderzak – pierwszy na linii ognia

Jeśli samochód regularnie jeździ poza miastem, zderzak zwykle jako pierwszy pokazuje ślady użytkowania.

To właśnie w niego trafiają kamienie, piasek i drobne kruszywo wyrzucane spod kół innych aut. Po kilku latach powierzchnia potrafi być usiana niewielkimi punktami, mimo że samochód nigdy nie uczestniczył w kolizji.

Na jasnym lakierze nie zawsze rzuca się to w oczy. Na czarnym, granatowym albo intensywnie czerwonym każdy jasny odprysk może być znacznie bardziej widoczny.

Dlatego przedni zderzak jest jednym z najbardziej logicznych elementów do zabezpieczenia folią PPF.

Maska – szczególnie przy częstej jeździe w trasie

Drugim naturalnym kandydatem jest maska.

Najbardziej narażona jest jej przednia część, ale przy większych przebiegach odpryski mogą pojawiać się znacznie dalej. Dużo zależy od konstrukcji samochodu, wysokości przodu i warunków jazdy.

Kierowca pokonujący codziennie kilka kilometrów po mieście ma zupełnie inne potrzeby niż osoba regularnie jeżdżąca autostradą lub drogą ekspresową.

Przy dużych przebiegach rozsądniej jest zabezpieczyć całą maskę. Częściowe oklejenie może być tańsze, ale przy niektórych kolorach po czasie może pojawić się widoczna różnica między chronioną i niechronioną powierzchnią.

Reflektory są drogie, a znajdują się dokładnie tam, gdzie lecą kamienie

Nowoczesna lampa LED potrafi kosztować znacznie więcej niż naprawa niewielkiego odprysku lakieru.

Jednocześnie reflektory znajdują się bardzo blisko zderzaka, więc są wystawione na dokładnie te same uderzenia piasku i kamieni.

Z czasem klosz może również ulegać piaskowaniu i tracić przejrzystość.

PPF na lampach nie daje gwarancji, że duży kamień nigdy ich nie uszkodzi. Może jednak ograniczyć drobne odpryski i zużycie powierzchni klosza, szczególnie przy intensywnej jeździe w trasie.

Lusterka – mała powierzchnia, dużo uderzeń

Lusterka często są pomijane, a tymczasem znajdują się w miejscu bardzo podatnym na drobne uszkodzenia.

Dostają kamieniami podczas jazdy, mogą zostać zahaczone na parkingu, a lakierowane obudowy szybko pokazują rysy.

Plusem jest niewielka powierzchnia. Zabezpieczenie lusterek nie wymaga dużej ilości materiału, a przy pakietach obejmujących przód auta często wykonuje się je razem ze zderzakiem i maską.

Błotniki przednie – czy zawsze warto?

To zależy od samochodu.

Przy szerokich autach i mocno wystających nadkolach błotniki mogą zbierać sporo drobnych uderzeń. W innych modelach są zdecydowanie mniej narażone.

Jeśli zależy nam na możliwie spójnym zabezpieczeniu przodu, zderzak, maska, błotniki i lusterka tworzą naturalny zestaw.

Taki zakres ma szczególnie dużo sensu w nowym samochodzie, który ma regularnie pokonywać długie trasy.

Progi i okolice drzwi – inny rodzaj uszkodzeń

Nie wszystkie uszkodzenia powstają podczas jazdy.

Progi, wnęki klamek i okolice wejścia do samochodu cierpią głównie podczas codziennego użytkowania.

Buty potrafią szybko porysować lakier na progach. Paznokcie, klucze i biżuteria zostawiają ślady we wnękach klamek. Przy dużych samochodach i SUV-ach dolne części drzwi mogą dodatkowo dostawać piaskiem wyrzucanym spod kół.

To miejsca, gdzie niewielki fragment folii potrafi rozwiązać bardzo konkretny problem bez oklejania całego elementu.

Tylny zderzak również może potrzebować ochrony

Przód samochodu zbiera kamienie. Tył częściej cierpi podczas pakowania.

Górna część tylnego zderzaka w kombi, SUV-ie czy hatchbacku może szybko zostać porysowana przy wkładaniu walizek, wózka dziecięcego, roweru lub ciężkich zakupów.

W takim przypadku wystarczy często zabezpieczyć jedynie fragment powierzchni przy krawędzi bagażnika.

To dobry przykład tego, że PPF nie musi być stosowany tylko ze względu na jazdę. Może chronić również przed typowymi uszkodzeniami eksploatacyjnymi.

Czy opłaca się okleić cały samochód?

Pełne oklejenie zapewnia oczywiście największy zakres ochrony, ale nie każdemu kierowcy jest potrzebne.

Może mieć sens przy samochodach:

  • nowych i drogich,
  • sportowych lub kolekcjonerskich,
  • z lakierem wymagającym szczególnej ochrony,
  • użytkowanych intensywnie, ale z założeniem zachowania bardzo dobrego stanu,
  • które właściciel planuje posiadać przez wiele lat.

W typowym samochodzie używanym na co dzień często rozsądniejszym kompromisem jest zabezpieczenie całego przodu oraz kilku miejsc szczególnie narażonych na otarcia.

Pozwala to skoncentrować budżet dokładnie tam, gdzie folia będzie miała najwięcej pracy do wykonania.

Kiedy częściowe PPF ma największy sens?

Dobrym przykładem jest nowe auto, które przez większość tygodnia porusza się po mieście, ale regularnie wyjeżdża w dłuższe trasy.

W takiej sytuacji zderzak, maska, reflektory i lusterka są mocno narażone, podczas gdy tylne drzwi czy dach mogą przez lata nie złapać prawie żadnego odprysku od kamienia.

Zabezpieczenie najbardziej eksploatowanych miejsc daje więc dużą część korzyści pełnego oklejania przy znacznie mniejszym zakresie pracy.

Nie warto natomiast wybierać elementów wyłącznie dlatego, że dany pakiet tak wygląda w cenniku. Zakres ochrony powinien wynikać z realnego użytkowania samochodu.

Folia nie zastąpi rozsądnej pielęgnacji

PPF przejmuje dużą część drobnych uszkodzeń mechanicznych, ale nie oznacza, że samochód można później traktować bez żadnej uwagi.

Folię również trzeba prawidłowo myć. Mocna chemia, myjnie szczotkowe czy nieumiejętne używanie myjki ciśnieniowej przy krawędziach mogą skrócić jej estetyczną trwałość.

Warto też regularnie kontrolować szczególnie narażone miejsca.

Jeśli folia po kilku latach przyjęła dużą liczbę uderzeń, można ją wymienić. I właśnie na tym polega jej rola: zużyć się zamiast fabrycznego lakieru znajdującego się pod spodem.

Jak wybrać zakres zabezpieczenia PPF?

Najprościej zacząć od sposobu użytkowania auta.

Jeśli dużo jeździsz w trasie, priorytetem powinien być przód samochodu.

Jeżeli poruszasz się głównie po mieście, warto pomyśleć także o progach, wnękach klamek, krawędziach drzwi i tylnym zderzaku.

Przy drogim nowym aucie lub samochodzie, którego lakier chcesz zachować w możliwie fabrycznym stanie, można rozważyć szerszy zakres albo pełne oklejenie.

Nie ma jednego pakietu dobrego dla każdego. Najbardziej sensowne zabezpieczenie to takie, które chroni miejsca rzeczywiście narażone na uszkodzenia — zamiast oklejać powierzchnie tylko dlatego, że istnieje taka możliwość.

Artykuł sponsorowany

Redakcja menexpertsurvivalrace.pl

Witaj na naszym blogu, który w pełni poświęcony jest silnej płci. Znajdziesz tutaj masę inspiracji, dotyczących majsterkowania i motoryzacji, poznasz najważniejsze zagadnienia sportowe, świat survivalu. Zostań z nami na dłużej!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?